Oczka wodne chętnie odwiedzane są przez płazy. Mój stawek był wykonany właśnie z myślą o nich. Jeżeli do naszej sadzawki nie wpuścimy ryb to płazy będą mogły rozmnażać się bez przeszkód. Osobiście nie wpuszczałem żadnych ryb. Godzinami przyglądam jak w oczku pojawia się coraz więcej żab. Zauważyłem, że w miarę zarastania oczka, płazy znajdywały coraz lepsze warunki.
Gdy oczko było już wystarczająco zarośnięte pojawiły się żaby zielone. Ich rechotanie zawsze powoduje u mnie uczucie satysfakcji, a pojawienie się skrzeku jest dla każdego miłośnika dzikiej przyrody powodem do radości.
Wiosna w moim oczku jest najciekawszą porą roku. W marcu i kwietniu żaby trawne i ropuchy szare odbywają swoje gody. Uwielbiam chodzić nocą je obserwować i słuchać nawoływania samców. Po kilku dniach pojawia się dużo skrzeku, a dwa tygodnie później wylęgają się kijanki. Potem w oczku królują żaby jeziorkowe. Nocą koncertują bardzo głośno, ale w ten sposób zwabiają samice. Rechotają i składają skrzek często nawet w lipcu. Płazy ogoniaste niestety bardzo rzadko się pojawiają. W tym roku była tylko jedna samica traszki.
Wkrótce, gdy płazów jest zbyt dużo pojawiają się ich naturalni wrogowie. Przyroda zawsze znajdzie sposób, aby nawet w sztucznym zbiorniku ukształtował się łańcuch pokarmowy. Zobaczenie zaskrońca w moim oczku nie wywołało we mnie zachwytu, ale wiedziałem, że zbyt duża ilość żab w oczku wcale nie wpływa na cały ekosystem pozytywnie.
Zakładając przydomowe oczko warto pomyśleć o płazach. Po pewnym czasie powstanie w ogrodzie ich populacja. W moim ogrodzie często widuje żaby trawne przy krzewach, a nocą ropuchy zielone i szare na tarasie. Obserwacja i fotografowanie ich jest wiele warta - dla mnie jest oderwaniem od codziennych obowiązków. Polecam każdemu zakładanie sadzawek dla płazów, gdyż w ten sposób pomagamy im wyjść z trudnej sytuacji w jakiej się znajdują.
Obserwacje, rok 2012:
Pierwsze oczko jak widać na zdjęciach ciągle się zmienia. Rośliny ciągle ze sobą rywalizują, w tym roku dominowała przęstka.
Sytuacja żab trawnych przedstawia się następująco:
Tendencja jak widać wzrostowa. Jest to najpospolitszy płaz odwiedzający moje oczko. Ropuch szarych jest niestety mniej. W tym roku zjawiło się około 6 osobników.
Z traszkami sytuacja przez wiele lat wyglądała beznadziejnie. Przez 3 lata pojawiały się maksymalnie dwa osobniki, w tym roku aż 6, z tego 3 samice i 3 samce.
Raz udało mi się zaobserwować traszkę grzebieniastą pod kamieniem obok oczka, jednak więcej tego gatunku już nie spotkałem.
Rzekotka również należała do specjalnych gości. Dwa razy przywędrował pojedynczy samiec i dawał piękne koncerty, niestety żadnej samicy nie udało mu się zwabić.
Czasem pojawiają się również ropuchy zielone, ale ich popuilacja jeszcze nie została dobrze przeze mnie zbadana. Specjalnie dla nich zostało zbudowane oczko nr.3, z którego niestety nie skorzystały.
Żaby zielone: niestety widuje tylko pojedyncze osobniki. Prawdopodobnie nie mają w okolicy warunków do zimowania. Jednego roku udało im się rozmnożyć,
jednak potmostwa było niewiele i po zimie już nie spotkałem żadnego młodego osobnika.
Niestety jak widać sytuacja nie wygląda tak kolorowo jak mogłoby się wydawać, mimo tego nie odpuszczę sobie płazów, nigdy nie zarybię zbiornika, nawet jeśli ma służyć tylko dwóm gatunkom.
Oczko nr. 1:
Oczko nr. 2:
Oczko nr. 3:
Copyright: Amphibia.net.pl 2006-2022. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kontakt|Informacje|Regulamin|Reklama|Współpraca